Dyrektor do nas
podszedł i powiedział, że mamy jutro u niego się wstawić, za
nasze zachowanie należy się surowa kara Ta jasne za niby jakie?
Myślę sobie. Oczywiście Kristen zrobiła do Dyrektora słodkie
oczka i ona nie poniesie konsekwencji , za to jak nas traktuje, ale
my się nie damy , powiedziałyśmy sobie : to nie już te lata żeby
dać się znowu jej pomiatać.
Załamane poszłyśmy
do domu i tak się zaczął rok szkolny . Jutro będzie czekać nas
pewnie surowa kara.
Następnego dnia .
Ledwo co wstałam z
łóżka nie chciało mi się w ogóle tam iść. Tak długo zajęło
mi wstawanie,że patrzę a tu za dwadzieścia ósma . Zaczęłam
dopiero wtedy się zbierać ,kiedy się ubrałam , biegiem wsiadłam
na rower, i zaczęłam pędzić do szkoły . Pędziłam tak szybko ,
że w pewnym momencie straciłam kontrole nad rowerem i wpadłam na
jakiegoś chłopaka , mi nic nie było gorzej z nim, mój rower cały
go przygniótł .
I w dodatku narzekał
na ostry ból ręki. Łza spływała mi z oczu nie wiedziałam co
zrobić w dodatku miałam spotkanie z dyrektorem . Ze szkoły
wybiegła Kristen i pobiegła do tego chłopaka . Zatkało mnie jak
to usłyszałam,że był jej chłopak.
___________________________________________________________________________
Mam nadzieję , że się podoba proszę o szczere komentarze !
Hej ;) Piszesz ciekawe opowiadanie, tylko - niestety - krótkie. Wiem, jak to trudno jest wymyślić dłuższe opowiadanie (sama piszę na innym koncie i rozdziały staram się pisać długie) i nie czepiam się jak coś xD
OdpowiedzUsuńa tak przy okazji - to ja, music.girl z kotka :D
http://dopokibede.blogspot.com/ zapraszam na 3 rozdział!
OdpowiedzUsuń